Refleksje na koniec roku szkolnego…

Jutro, koniec roku szkolnego. Dzieci i młodzież odetchną z ulgą, rodzice w pewnym sensie również. Ten rok zapamiętamy jako rok pewnego chaosu związanego z wyjątkowo długim strajkiem nauczycieli i nawarstwieniem się roczników biorących udział w rekrutacji do szkół licealnych.

Jednak kiedy spojrzymy na szkołę z punktu widzenia wydawnictwa, zajmującego się produkcją filmów i multimedialnych pomocy edukacyjnych, to zobaczymy, że zmiany w polskiej szkole zachodzą powoli. Dla nas każdy rok szkolny to okazja do spotkań z nauczycielami przy okazji targów edukacyjnych i rozmów z nimi. Nas interesuje jakich pomocy oczekują, czego brakuje nauczycielom w prowadzeniu zajęć na co dzień. Nauczyciele zaś pytają się nas o różnego typu rozwiązania technologiczne, które mogłyby ułatwić im pracę.

Stałym elementem tych rozmów od kilku lat są tablice multimedialne, które na stałe zadomowiły się w polskich szkołach. Ich aktywne użycie w procesie nauczania stale wzrasta, jednak dzieje się to bardzo powoli. Często słyszymy, że tablica interaktywna pełni rolę tylko i wyłącznie ekranu dla projektora multimedialnego. Kiedy prezentujemy nasze pomoce naukowe na tablice multimedialne, najczęściej spotykamy się entuzjastycznym odbiorem nauczycieli, za którym nie idzie niestety proporcjonalne zainteresowanie ze strony osób decydujących o zakupach.

Tradycyjne filmy DVD, nośnik, który dla wielu wydaje się dosyć archaiczny, bardzo łatwo znajduje nabywców w szkołach. Nie można tego powiedzieć o nowoczesnych materiałach multimedialnych, przeznaczonych specjalnie na tablice interaktywne. Nie jest to specyfika tylko polskiej szkoły. To samo słyszymy na targach w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii.

Dlaczego więc tak się dzieje? Czy nowoczesne multimedialne pomoce naukowe zadomowią się w końcu w polskiej szkole? Być może odpowiedź na to pytanie przyniesie następne rok szkolny…Ale na razie przed nami wakacje. Życzymy więc Państwu udanego odpoczynku i do zobaczenia we wrześniu!

zdjęcie: www.pixabay.com